Przejdź do głównej zawartości

MAKARON NA OSTRO Z SOSEM HERBACIANYM

Wszyscy znajomi wiedzą, że jestem zapaloną podróżniczką. Nie ważne czy wyjeżdżam na wakacje na all inc z biurem podróży czy podróżuje na własną rękę lubię próbować lokalnych smaków. 
Kilka dni temu wróciłam z urlopu z Azji. Była to moja druga podróż do Chin. Po raz kolejny chodziłam po knajpkach w poszukiwaniu egzotycznych smaków. Tym razem jadłam nie tylko w restauracjach, ale też w małych knajpkach rodzinnych. 

Niestety ciężko spotkać kogoś kto mówi po angielsku, menu także jest tylko w ich języku więc zamawiałam patrząc na zdjęcia potraw licząc, że będzie tak dobrze smakowało jak wygląda na zdjęciu. Ani razu nie zawiodłam się,
Każde z dań było inne mimo, że był to makaron z sosem na bazie sosu sojowego. Każde z dań było wyjątkowe mimo, że zazwyczaj były tam orzechy. Każde z dań było smaczne chociaż daleko im było do naszego schabowego czy bigosu.
Postanowiłam więc połączyć nasz polski makaron z azjatyckimi smakami spotkanymi w Chinach. 
Myślę, że to danie wyszło idealnie. Delikatnie herbaciane z nuta ostrzejszych i słodkich smaków. Mąż był zachwycony, że znów poczuł się jakbyśmy jedli w jednym z chińskich lokali.

1 op. makaronu lubella wstążki gniazda
2 torebki zielonej herbaty
1 cukinia
2 garści bobu
1/2 kubka świeżej kolendry
1 papryczka chilli
3 łyżki sezamu.

Sos z zielonej herbaty:
50 ml zielonej herbaty
1 łyżka miodu
sok z cytryny
cynamon, kardamon imbir do smaku
sól, pieprz, gałka muszkatołowa do smaku
Cukinie kroimy na cieniutkie paski. Bób gotujemy i obieramy ze skórki.
Przygotowujemy sos: herbatę mieszamy z miodem, kardamonem, imbirem, cynamonem, pieprzem, solą, gałką muszkatołową. Dodajemy odrobinę soku z cytryny. Gotujemy ok 3-4 minut.
Cukinie kroimy na cieniutkie paski. Bób gotujemy i obieramy ze skórki.

Makaron gotujemy z 2 saszetkami zielonej herbaty. Na ostatnie 2 minuty dodajemy paski z cukinii i gotujemy razem. Makaron musi być al dente.

Chilli kroimy

Do makaronu z cukinią dodajemy ugotowany bób, posiekaną kolendrę, papryczki chilli i mieszamy wszystko z sosem herbacianym. Przyprawiamy dla smaku. Na wierzch posypujemy odrobiną sezamu.

 

Danie jest przygotowane na konkurs 1000 pomysłów, jedna Lubella

1000 osobowości, 1000 pomysłów, jedna Lubella!

Danie można przygotować również z ryżowym makaronem. Wtedy danie będzie typowym daniem z kuchni azjatyckiej 
 

Komentarze

  1. Wydaje mi się,że chyba czas zacząć coś zmieniać w tradycyjnej kuchni,dlatego zacznę bliżej przyglądać się Twoim przepisom...smacznym przepisom:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda wyśmienicie i na pewno tak smakuje .. przepis warty wypróbowania

    OdpowiedzUsuń
  3. wyglada fantastycznie, a smakuje pewnie równie dobrze

    OdpowiedzUsuń
  4. Propozycja dania prezentuje się bardzo wykwintnie, połączenie smaku zielonej herbaty z ostrymi przyprawami i makaronem to coś na jesienny obiad, wygląda smakowicie i kusząco, koniecznie trzeba skorzystać z przepisu.

    OdpowiedzUsuń
  5. O ja , same pyszności !!! Muszę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda apetycznie. Musze wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  7. Smakowitosci nam tu proponujesz. Koniecznie muszę zrobić.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

CIASTO MAXI KING

Dziś coś maxi czyli maxi king :P
Maxi słodkie, maxi kaloryczne, maxi pyszne, maxi duże ;)


Spód
Biszkopty 200 g masło 100 g nutella 3 łyżki środek
masa kajmakowa 1 puszka���������������������������������������������������������������������������������������������������������…

RAFAELLO

Dziś Wam proponuje znane wszystkim, bardzo kokosowe i bardzo smaczne kulki Rafaello :)

woda 125 ml masło 200 g cukier 200 g mleko w proszku 250 g wiórki kokoso…

TESTOWANIE PAROWNICY DO UBRAŃ STEAM&GO PHILIPS

Dzięki uprzejmości Philips miałam okazję przetestować nowość: parownicę do ubrań steam&go. Na samym początku podchodziłam do tego z dystansem bo czy na pewno coś co nie jest żelazkiem wyprasuje mi zagniecenia, a do tego bez obaw mogę prasować nawet delikatne materiały?

Akurat byłam przed podróżą do Chin jak dostałam paczkę do domu. Pomyślałam, że wezmę steam&go ze sobą w podróż. Nie zajmuje wiele miejsca więc o nadbagaż nie muszę się martwić. Dobry plus na początek, pomyślałam. A jak uda mi się mieć w czasie podróży ładnie wyprostowane ubrania - to kupuje to całą sobą :)

Wg firmy steam&go:
Automatyczny ciągły strumień pary dzięki pompce elektrycznejKrótki czas nagrzewaniaSzczotka zapewnia gładkie prasowanieErgonomiczna budowa umożliwia ręczną obsługęNie trzeba korzystać z deski do prasowaniaOdłączany zbiorniczek wody ułatwia napełnianieBezpieczeństwo dla delikatnych tkanin, takich jak jedwabSpecjalna torba ułatwia przechowywanie Na początek postanowiłam zaryzykować i wyprób…