Przejdź do głównej zawartości

AŻ DO KOŚCI CZYLI FILM O PROBLAMACH Z ODŻYWIANIEM

Kilka dni zbierałam się aby napisać ten post. Nie wiem też czy dobrze robię, że na blogu kulinarnym pisze o filmie jednak ten film mnie bardzo posuszył.

Film "Aż do kości" to dobrze nakręcony film o tym jak młodzi ludzie zmagają się z anoreksją czy bulimią. W dzisiejszych czasach telewizja pokazuje nam szczupłe, aby nie powiedzieć chude celebrytki, o rozmiarze S. Reklamy pokazują, że każdy z nas może nosić rozmiar S bez ćwiczeń. Młode osoby biegną szybko do apteki aby kupić suplementy diety. Stawiają sobie granicę. Jak schudną do 55 kg to będą szczęśliwi. Po pewnym czasie waga pokazuje wymarzone 55 kg, więc osoba brnie dalej i chce schudnąć kolejne 2 kg. Kiedy cel zostaje osiągnięty poprzeczka znów zostaje opuszczona niżej. Nie widzimy, że tracimy kontrolę nad swoim życiem. Chudniemy coraz bardziej nie widząc tego, że niszczymy swoje zdrowie. My widzimy siebie w lustrze jako osobę grubą i brzydką a inni widzą same kości.

Są też osoby, które jedzą dużo ale po każdym posiłku lądują w łazience aby wszystko z siebie wydalić. Bliscy widzą, że jemy normalnie, a mimo wszystko chudniemy. Nie potrafimy cieszyć się jedzeniem. Nie umiemy cieszyć się ze zjedzenia kawałka czekolady, ulubionego sernika czy batonika. Każdy najmniejszy kęs ciasta to obraz, że przytyjemy przynajmniej 1 kg. I zataczamy okrąg.

Film "Aż do kości" pokazuje jak ciężko jest walczyć z chorobą i z czym zmagają się osoby chore. Idealnie jest pokazane jak zapach ulubionych ciastek daje poczucie, że jesteśmy złe bo jest to kaloryczne.

Ten film powinien obejrzeć każdy. Nie tylko osoba, która zmaga się z chorą czy osoba, która żyje w bliskim otoczeniu z osobą chorą ale też zwykły Kowalski. Może obrazy pokazane w filmie sprawią, że zastanowimy się nad tym, czy warto doprowadzić siebie do takiego stanu jak dziewczyny w filmie.

Pamiętajmy, że są dietetycy, którzy zajmą się naszą dietą kiedy chcemy zrzucić kilka kilogramów . Pamiętajmy, że nie wyglądamy dobrze kiedy mamy tylko skórę i kości.
Pamiętajmy, że życie jest jedno i kawałek ciasta czekoladowego w niedzielę nie sprawi, że będziemy grube.

FILM MOŻNA OBEJRZEĆ NA NETFLIX. PIERWSZE 30 DNI JEST BEZPŁATNE WIĘC NIE PONOSICIE ŻADNYCH KOSZTÓW.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

CIASTO MAXI KING

Dziś coś maxi czyli maxi king :P
Maxi słodkie, maxi kaloryczne, maxi pyszne, maxi duże ;)


Spód
Biszkopty 200 g masło 100 g nutella 3 łyżki środek
masa kajmakowa 1 puszka���������������������������������������������������������������������������������������������������������…

ŁATWY KOMPOT Z GRUSZEK NA ZIMĘ

Pewnie w większości domów zaczęły się przygotowania do zimy. Smutno mi jest kiedy pomyślę, że niedługo znikną z targu letnie owoce a pojawi się jesienna dynia.
Dziś proponuje Wam bardzo łatwy sposób na kompot z gruszek.
Składniki: 4 kg gruszek
2 łyżki cukru na słoik
3 goździki na słoik
woda
Gruszki obieram, kroję w ćwiartki i wykrajam ogryzek. Do każdego słoika wkładam gruszki, wsypuje cukier i dodaje goździki. Zalewam ciepłą wodą i zakręcam słoik. Pasteryzujemy owoce przez ok 20 minut.

A Wy co przygotowujecie na zimę?

FASZEROWANE CEBULE W BOCZKU Z KETCHUPEM MIĘDZYCHÓD

Dziś coś co można upiec lub ugrillować.

Polecam. Mięso w połączeniu z warzywami i ketchupem jest nieziemsko dobre. Do tego boczuś... mniam

1/2 kg mielonego mięsa
2 marchewki
2 cebule w całości
1 cebula do posiekania
szczypiorek
kilka pieczarek
sól
pieprz
1 łyżka ketchupu
1 łyżka majonezu
1 łyżeczka sosu sojowego
2 op. boczku

Mielone mięso mieszamy z pokrojonymi w kostkę pieczarkami, marchewkami, posiekaną cebulą i szczypiorkiem. Przyprawiamy, dodajemy przyprawy ketchup majonez i sos sojowy. Mieszamy.

Cebulę obieramy i oddzielamy cebulę tak aby powstały białe muszelki. Z mięsa formujemy kule i obtaczamy z dwóch stron połówkami cebulowych muszelek. Owijamy kule boczkiem.

Pieczemy w temp. ok 40-50 minut.